Życie to pasja!

558620_433758510003979_188503204_n

Bycie to stan najwyższy. To sama esencja. To Boskie “teraz-nie teraz", “zawsze-nigdy", “wszystko -nie wszystko". Bycie to Błogostan. Ale nam nigdy nie wystarcza tylko być. Zawsze pragniemy doświadczyć, Czym Jesteśmy – a to wymaga odrębnego wymiaru boskości, który nazywamy działaniem. Przyjmijmy, że w głębi swej cudownej duszy, jesteś przejawem boskości zwanym miłością. (To, zresztą, absolutna Prawda o tobie.) Jednak co innego być miłością – a co innego miłować. Dusza z utęsknieniem wypatruje sposobności wyrażenia siebie, aby móc się poznać we własnym doświadczeniu. Dąży więc do urzeczywistnienia swego najszczytniejszego wyobrażenia przez działanie. Takie dążenie to właśnie pasja. Zabij pasje, a uśmiercisz Boga. Pasja jest jak wyciągnięta do ciebie ręka Boga. Ale Bóg (czy też Bóg-w-tobie), gdy miłuje, spełnia swa istotę i niczego więcej mu nie potrzeba. Z kolei człowiek często domaga się, aby to, co zainwestował, jakoś mu się zwróciło. Jeśli mamy kogoś kochać, w porządku – ale lepiej niech ta miłość zostanie odwzajemniona. Coś w tym rodzaju. To nie pasja. To oczekiwanie. Oto przyczyna ludzkiego nieszczęścia. Oto, co oddziela człowieka od Boga. Osoba uduchowiona pragnie przezwyciężyć ów rozdział na drodze doświadczenia, które mistycy Wschodu nazywają samadhi. To znaczy tożsamości, jedności z Bogiem; stopienia się z boskością. Osoba uduchowiona zatem odrzuca skutki – ale nigdy, przenigdy nie odrzuca pasji. Mistrzowie, kierowani intuicją, wiedza, że tędy droga: pasja prowadzi do urzeczywistnienia Jaźni. Nawet przekładając to na język doczesności, można powiedzieć, że jeśli nie masz w sobie pasji, to tak, jakbyś nie miał życia.

Neale Donald Walsch, Rozmowy z Bogiem

 

Zostaw odpowiedź

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress